BDTA Annual Conferencje Killashe Irlandia

Raport z corocznego zjazdu Brytyjskiej Stomatologicznej Izby Handlowej BDTA.

19-20 czerwca, w pięknym irlandzkim zamku Killashee odbył się kolejny, coroczny zjazd BDTA. Nasza firma ARKONA jest pośrednio członkiem tego związku, zostaliśmy więc na zjazd zaproszeni i chętnie z tego zaproszenia skorzystaliśmy. Postanowiłem opisać to wydarzenie nie tylko ze względu na urodę miejsca konferencji , ( jest godne polecenia jako cel wyjazdów na weekend czy wakacje: www.killasheehouse.com ) ale przede wszystkim ze względu na tematy toczonych tam dyskusji, którym miałem okazję się przysłuchiwać.

Moim życzeniem jest by dobre rozwiązania inspirujące rozwój rynku stomatologicznego podpatrzone w Irlandii dało się przenieść do Polski. Mam nadzieję, że spostrzeżenia, którymi pragnę się podzielić sprowokują dyskusję w naszym środowisku i zdopingują do podjęcia działań jednoczących branżę.
By osiągnąć sukces na miarę brytyjskiego potrzebna jest współpraca i zaangażowanie w rozwój branży stomatologicznej rozumianej jako wspólne dobro, wszystkich jednostek w ten czy inny sposób z nią związanych. Nagrodą za ten wysiłek jest wymierny efekt w postaci realnego wpływu na to co się dzieje w branży, oraz po prostu zyski i korzyści dla każdego ze zrzeszonych.

Parę słów wyjaśnień na początku. BDTA to British Dental Trade Association, Brytyjskie Dentystyczne Stowarzyszenie Handlowe, które niestety nie posiada w Polsce swojego odpowiednika. Wielka szkoda! BDTA istnieje w Anglii od 1923 r. Nasze zaległości w tej dziedzinie są więc prawie 100 letnie.
Misja BDTA jest ujęta skrótowo w znaczące hasło: Adding value to dentistry – Dodając znaczenia stomatologii.

BDTA reprezentuje i wspiera producentów oraz dostawców materiałów dentystycznych jak też firmy z branży usług oraz technologii dentystycznych, z korzyścią dla wszystkich zrzeszonych członków jak też tych nie zrzeszonych lecz związanych ze stomatologią.
Sektor stomatologiczny otrzymuje pewność prowadzenia interesów z podobnymi do siebie jednostkami , które wspólnie angażują się by zapewnić wysoką jakość świadczenia usług na rynku.

BDTA obecnie skupia działania 124 członków : instytucji i organizacji, producentów, firm sprzedaży hurtowej , dystrybutorów i dostawców produktów i usług z branży stomatologicznej , którzy zjednoczyli się wspólnie działając dla wzajemnych korzyści i dla wzmacniania znaczenia dziedziny jaką jest stomatologia.
BDTA jest organizacją typu non – profit zarządzaną przez Zarząd stworzony z wybieranych przedstawicieli , którzy spotykają się regularnie sześć razy w roku. Zarząd tworzy komitety i grupy robocze do przeprowadzenia działań marketingowych, szkoleniowych i wydawniczych.

A oto kilka moich brytyjskich inspiracji.
Uświadomiłem sobie po raz kolejny, że w Polsce największą bolączką jest brak organizacji i konsolidacji naszego środowiska. Konsekwencją tego braku jest wielka potrzeba stworzenia struktur czy organizacji jednoczących naszą branżę na wzór BDTA .

W Polsce istnieje Polskie Towarzystwo Stomatologiczne zrzeszające tak naprawdę tylko stomatologów. Działa także Stowarzyszenie Producentów i Dystrybutorów Stomatologicznych (SPiDS). Skupia ono obecnie 29 firm z branży. Członkiem Stowarzyszenia może zostać osoba fizyczna reprezentująca producenta lub dystrybutora materiałów lub urządzeń stomatologicznych, która złoży deklarację członkowską.
Wspomnieć należy Krajowe Stowarzyszenie Techników Dentystycznych oraz Polskie Towarzystwo Techników Dentystycznych i Stowarzyszenie Higienistek Dentystycznych.
W rzeczywistości żadna z tych organizacji nie ma wystarczającego zasięgu i realnych środków by autentycznie reprezentować całą branżę.
Nie ma żadnej, nie tyle sprawnej , ale żadnej organizacji, skupiającej działania wszystkich osób związanych z jak najszerzej rozumianą stomatologią. Praktycznie oznacza to, że obszar, w którym pracujemy jest zorganizowany bez jakiegokolwiek udziału z naszej strony. Oznacza to, że nie mamy żadnego wpływu na to w jakich warunkach będziemy pracować. Oznacza to, że nie my decydujemy o tym w jaki sposób będą leczeni pacjenci! W praktyce nie reagujemy na to, że gigantyczne i zwiększające się kwoty spływają od państwa do wiecznie nierentownego górnictwa i rolnictwa a stomatologia musi funkcjonować za grosze.
W konsekwencji dziedzina zatrudniająca ponad 100 000 osób i zajmująca się zdrowiem 38 mln osób nie ma należytej reprezentacji.

Kolejna prawda przypomniana przez Brytyjczyków: więcej wiesz – więcej możesz, więcej możesz – więcej zarabiasz!
Pan Norbert Orth, prezes ADDE, (Zrzeszenie Europejskich Dystrybutorów Stomatologicznych) przez dwie godziny swojego wykładu opisywał funkcjonowanie rynku stomatologicznego w Europie. Miał bardzo dużo ciekawych danych. Często powoływał się na przykłady z różnych państw europejskich. Największe salwy śmiechu na sali wywoływał historiami z Rosji i niestety z Polski. Kilkuminutową owację na stojąco dostał gdy opowiadał jak próbował dowiedzieć się ilu jest stomatologów w Polsce. Czego się oczywiście w końcu nie dowiedział.
Może na pierwszy rzut oka nie widać związku z wiedzą o liczbie dentystów w kraju z własnymi dochodami. Ale gdy uświadomimy sobie, że oni to wiedzą, tak jak wiedzą ilu dentystów kupuje przez Internet, ilu dentystów wymieniło unit w ciągu ostatnich 5 lat i gdzie dentyści pojechali na wakacje a także ilu dentystów kupiło sobie ostatnio samochód marki Lamborghini, to już nas wcale nie zdziwi, że rynek stomatologiczny zwiększył obroty w Europie Zachodniej średnio o 8% podczas gdy wzrost PKB wyniósł tylko ok. 2,7%!!
Na naukę nigdy nie jest za późno.

Na sali było kilkudziesięciu prezesów, dyrektorów ds. sprzedaży, kierowników działów marketingu czy równie ważnych i kompetentnych person z największych brytyjskich firm zajmujących się stomatologią. Można by sądzić, że są to ludzie, którzy wiedzą wszystko lub prawie wszystko i nie potrzebują się już szkolić a na pewno nie potrzebują się motywować.
A jednak…
Jednym z ważniejszych punktów programu była prezentacja pt. „Od dobrego do znakomitego.” Steve McDermott, bardzo znana i ceniona postać w branży, przez dwie godziny nieustannie zaskakiwał informacjami, przypomnę słuchali go znakomici fachowcy, jak postępować by firma osiągała coraz wyższe standardy funkcjonowania.
Wrażenie robiło to, że nikt się nie wstydził, że się szkoli, nikt nie udawał, że wszystko wie, przeciwnie każdy korzystał z prezentowanej wiedzy! Nikt też nie otrzymał punktów szkoleniowych!

Na koniec śmieszna historia, jak łatwo się pomylić w analizowaniu danych europejskich. ADDE gromadzi różne dane. Kilka lat temu okazało się, że jest wyraźna różnica między ilością pacjentów przyjmowanych codziennie przez dentystów w Holandii i Grecji.
W Holandii bardzo ich dużo a w Grecji bardzo mało. Stąd wyprowadzono wniosek , że holenderscy dentyści wyraźnie nie dają sobie rady a greccy wyraźnie mają za mało pracy, pewnie też źle zarabiają. Trzeba udzielić im wsparcia.
Postanowiono zrobić akcję: zorganizujmy pracę greckim dentystom w Holandii. Nabór szedł bez jakiegoś specjalnego entuzjazmu. Może klimat nie ten, nie wiadomo. W końcu pierwsza grupa pojechała. Minął miesiąc, ADDE sprawdza jak im idzie, a tu w zasadzie wszyscy wrócili do Grecji , zostały pojedyncze osoby. Konsternacja. Co się takiego stało?
Jeden Grek, z tych co szybko wrócili, powiedział coś takiego – „ wchodzę rano do gabinetu, patrzę, a tam 20 osób już na mnie czeka! Musiałbym być chyba kompletnym wariatem, żeby pracować w takich warunkach! U nas jest fajnie. Przychodzę rano do gabinetu, kawa, ok. 10 pierwszy pacjent, kawa ok. 12 drugi pacjent, kawa, ewentualnie jeszcze jeden pacjent trochę później i można spokojnie wracać do domu!”

Ten miły akcent zostawiam na koniec z życzeniami miłego dnia.
Życzę wszystkim spokojnego, greckiego podejścia do pracy.

Autor: dr Grzegorz Kalbarczyk